Dorosłość. Parszywy stan. Z takiego samego założenia wychodzą bohaterowie tego opowiadania. Raz po razie popełniają te same błędy, i wchodzą któryś raz z kolei do tej samej rzeki. Uczenie się na swoich błędach jest przereklamowane. Lepiej popełniać nowe, by mieć o czym opowiadać i na co narzekać. Ida postanawia ruszyć do przodu, zrobić coś, czego by się po sobie nie spodziewała. Zośka niby jej towarzyszy, ale jest tak pochłonięta szukaniem siebie, że wciąż się gubi. A Adam, cóż, Adam każdego poranka zadaje sobie jedno fundamentalne pytanie: z kim ja się zadaję. Damskie towarzystwo bywa wykańczające. Z wytęsknieniem czeka, aż któraś z nich znajdzie sobie faceta, oczywiście takiego, którego on sam polubi, a najlepiej podsunie pod samiuteńki nos. Czy uda im się umknąć przed sidłami dorosłości? Czy odkryją jej wszystkie zakamarki, a może uda im się jakoś zwinnie pomiędzy nimi przecisnąć? Tego nie wie nikt. Nawet ja.
Cytat: "Pozwala ci być obok. A nie ma lepszego miejsca, niż obok." autor: Jakub Żulczyk, Ślepnąc od świateł.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz